1. dzięki temu weekendowi zrozumiałam jak łatwo jest zostać kompletnie pochłoniętym przez prace. człowiek potrzebuje czasem resetu, żeby zajrzec w głąb siebie i dać się ponieść muzyce i ciemności.

     
  2. przeciez nie wymagam wcale tak wiele. chcialabym po prostu tak spedzac czas, zeby za 5 lat wracajac myslami tu i tam nie zalowac ani jednego dnia, ani jednej znajomosci. a teraz mi smuto, bo wzielam kilka osob for granted a wyszlo z tego jedno wielkie puste zero.

     
  3. 2 dni temu zdrzemnelam sie w pracy przed komputerem, dzis oczy same mi sie zamykaly jadac tam rowerem. zmeczenie czy to juz ten wiek?

     
  4. saying ‘thank you’ is what I have learned in my new job.

     
  5. Do I already belong to this generation of arrogants, who think they know everything because they can google it?

     
  6. dzisiejsza wizyta w edece na dworcu sbahna na friedrichstrasse byla jak metafora mojego dotychczasowego zycia tutaj. ciasno, glosno, nie wiem dokad isc, wokol tyle ludzi a ja czuje sie sama samiuska. ale to jest wybor ktorego dokonalam i teraz musze liczyc sie z konsekwencjami. chcesz lapac zycie za rogi, prosze bardzo, ale zostaniesz z nim potem sama.

     
  7. boze boze tylko nie to, nie moge znowu sie w nim zakochac

    raz mi absolutnie wystarczy, za dlugo potem z tego gowna wychodzilam 

     
  8. powoli wszystko zaczyna sie ukladac.

    dzis przewiezlismy moje nowe regaly na dessauer str, i wielkie zdziwko - w niemczech supermarkety sa zamkniete w niedziele. szok!

     
  9. guess who is moving out tomorrow

    plock pozegnal mnie cieplym wieczorem i wspanialym zachodem slona, wisla spokojna niczym faktura teksturowanej geomembrany

    ten rozdzial uwazam za zamkniety

    (Source: 90shiphopraprnb, via 90shiphopraprnb)

     
  10. w chujowej pracy w miescie bez perspektyw w domu do ktorego nie mam po co wracac w kraju w ktorym nic mnie nie czeka oprocz niskiej emerytury jesli ją w ogole wypracuje

    the world is not enough, uciekaj

     
  11. ten wyjazd to była świetna decyzja, czasem trzeba ubłocić nowe adidasy chodząc po lesie w 3 bluzach starać się nie zdeptać rzadnej żaby albo wracając autem z magicznej przechadzki po cesis patrzeć na resztki światła zanikające za szpalerem drzew gdzieś na horyzoncie

    mam nadzieję, że zyskałam przyjaciela

    Память о тебе, как жвачка в волосах
    И видимо слишком глубоко в башке застряли корни

     

  12. gorzki smak porażki - tak się do niego przyzwyczaiłam, że już nie pamiętam jak smakuje, ot co.

     

  13. wracalam dzis z pracy okrezna droga, ktora ostatnim razem przejezdzalam pol roku temu i to w pospiechu. a przed tym nie pamietam juz kiedy. to polna droga, jakby luka miedzy osiedlami, jadac nia widzisz w tle kombinat, slyszysz pedzace ul, wyszogrodzka auta, ale wlasciwie jestes na wsi, mijasz kilka gospodarstw, pietrowe domki z piwnicami przed domami, w ktorych ludzie trzymaja ziemniaki. miasto miastem, lubie je, ale gdy mam przed soba morze betowonwego parkingu przez auchan a morze walujacego zborza, zganijcie co wybiore.

    a wnoszac rower na drugie pietro i mowiac myjacej okna sasiadce z parteru dzien dobry, pomyslalam - a moze wlasnie tak milo byc. przetrwac tu zime (nie byla znowu taka najgorsza), i przywitac wiosne w duchu kontemplacji a nie picia browarow w gorlitzer park. 

     
  14. muzyka i vj-e to najlepsze, co kiedykolwiek mogło się przydarzyć człowiekowi!!!

     

  15. "Magdzia, nie ma przypadków"

    ta akcja z T&F nie daje mi spokoju. teraz już wiem jak sie musiał czuć Shaun White po tegorocznej olimpiadzie. analizowanie każdej sekundy na tysiąc sposobów. to peirwsze o czym myślę przez zasnięciem i po obudzeniu. wiecznie dzwoniące w głowie “ale to spierdoliłaś”.